Żyrant – kim jest? Krótki poradnik

555

Często bywa tak, że bank nie chce udzielić nam pożyczki. Wówczas zwracamy się do niego znowu, tym razem z tak zwanym żyrantem. Kim jest? Jakie powinien spełniać warunki? I czy warto nim zostać?

Coraz więcej osób decyduje się poręczyć kredyt innej osobie. Zazwyczaj kredytobiorcy proszą o to swoich bliskich – na przykład rodzinę lub przyjaciół. Żyrant to inaczej poręczyciel, który ma stanowić dodatkowe zabezpieczenie dla banku w momencie, gdy realny kredytobiorca nie będzie w stanie spłacać zaciągniętego kredytu.

Jak działa instytucja poręczyciela? I czy można mieć takich kilku? Tego dowiecie się z tego artykułu:

pośrednik umowa

Czy warto zostać poręczycielem?

W naszym życiu może zdarzyć się tak, że ktoś z naszego otoczenia poprosi nas o podżyrowanie kredytu. Jak powinniśmy się wtedy zachować? Czy warto się na to zgadzać? Odpowiedź jest bardziej skomplikowana niż nam się wydaje. Zależy ona głównie od indywidualnych sytuacji.

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że jeśli poręczymy komuś kredyt, sami jesteśmy obciążeni ciągnącą nas w dół zdolnością kredytową. Inaczej mówiąc: jeśli chcemy w niedalekiej przyszłości sami wziąć kredyt – nie pakujmy się w poręczycielstwo. Może się bowiem okazać, że inny bank nie będzie nam w takiej sytuacji chciał udzielić kredytu. Żyrantem jest się aż do momentu, gdy ta druga osoba nie spłaci całego swojego zobowiązania.

Warto jednak pamiętać, że poręczyciel ma prawo do informacji dotyczącej stanu spłacania kredytu. Oznacza to, że w każdej chwili może sprawdzić w BIK-u, jak wygląda sytuacja finansowa osoby, której kredyt poręczył. Kiedy sprawa robi się trudna – wtedy mogą pojawiać się kłopoty.

Z drugiej strony warto jednak przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy, negocjować jej warunki z bankiem. Można bowiem umówić się na różne modele odpowiedzialności żyranta. Na przykład – nie będzie on musiał spłacać karnych odsetek kredytowych czy też będzie on miał możliwość spłaty wyłącznie części zaciągniętego długu.

kredyt żyrant

Czy można mieć kilku poręczycieli?

Teoretycznie jest to możliwe. I bardzo prawdopodobne, że bank spojrzy na takiego kredytobiorcę przychylniejszym okiem. Ważne jest jednak to, że jeśli zawrzemy taki zapis w umowie z bankiem – możemy liczyć na to, że dług (w razie niepłacenia go przez głównego zainteresowanego) zostanie podzielony na mniejsze części przypadające na każdego żyranta. Trzeba jednak zadbać o to przed podpisaniem jakichkolwiek dokumentów. Żeby później nie okazało się, że na jedną osobę spadną wszystkie zobowiązania kredytobiorcy.