Czego nie robić podczas rekrutacji pracowników

animacja rozmowy kwalifikacyjnej

Rekrutacja pracowników do naszej firmy z pozoru zdaje się prostym zadaniem. Przecież wystarczy puścić ogłoszenie, czekać aż ktoś na nie odpowie, potem zastanowić się nad zaproszeniem konkretnej liczby osób na rozmowę kwalifikacyjną i… voila! Dobrze zdajecie sobie sprawę, że ten proces wcale nie jest tak prosty, a mimo tak powszechnie dostępnej wiedzy, o wystąpienie karygodnych błędów naprawdę nie trudno. Dziś powiemy wam, czego unikać!

Strata opinii

Popełnienie błędów w procesie rekrutacyjnym niesie za sobą większe konsekwencje, niż mogłoby się nam wydawać. Nie tylko oczywiście możemy zrazić do siebie pracownika, z którym właśnie negocjujemy, lecz również ryzykujemy utratę pożądanego wizerunku pośród pracodawców i przyszłych pracowników, którzy mogą w przyszłości chcieć podjąć u nas pracę. Dbajmy o opinie, jakie mogą krążyć o naszej firmie, gdyż wraz ze wzrostem popularności portali zbierających zdania i przekonania krążące o różnych firmach, dziś przy poszukiwaniu pracy to właśnie na to zwróci uwagę potencjalny zainteresowany!

Czytanie po łebkach

Kolejnym błędem, jaki zdarza się nam popełnić, jest czytanie nadesłanych CV na szybko, głównie z powodu ich mnogości. Przez to w prosty sposób możemy pominąć iście kluczowe dla stanowiska, takie jak wykonywane obowiązki w poprzedniej firmie, czy nawet staż w niej! Z drugiej strony, gdy nasze oko przykuje nazwa poważnego i sporego przedsiębiorstwa nie trudno zasugerować się jej renomą, kompletnie pomijając inne ważne fakty. Jeżeli więc czujemy, że nie będziemy w stanie dokładnie ocenić kandydata… może lepiej będzie oddać to w ręce pewnej agencji?

Na rozmowie

Na samej rozmowie o pracę również możemy popełnić ogromną ilość błędów. Przede wszystkim, zadawanie pytań o kwestie etyczne takie jak religie czy światopoglądowe, które absolutnie nie mają znaczenia w procesie zatrudnienia. Nie powinniśmy także spóźnić się na rozmowę z kandydatem, niezależnie od tego, czy wynikło to z naszego zagapienia, czy przedłużającego się spotkania z inną osobą – będzie to odebrane jako niepoważne, a potencjalny pracownik otrzyma sygnał, że nie do końca można nam ufać. Nie powinniśmy także korzystać z tzw. szablonów rozmów, które sprawią, że rozmówcy poczują się oni jak ankietowani, niż jakoby faktycznie dostawali szansę na wykazanie się.

Podsumowanie

Jak widzicie, błędy, które można popełnić przez długość jednego procesu rekrutacyjnego, są bardzo poważne, a należy także pamiętać, że to zaledwie początek. Nie ma w tym nic złego, jeżeli faktycznie nie czujecie się mocni w tej kwestii. Gdy tak uznacie, lepiej będzie oddać całe zadanie wybranej przez nas firmie, która przeprowadzi na za nas proces rekrutacji pracowników, niż stracić świetną okazję na powiększenie teamu!